安装 Steam
登录
|
语言
繁體中文(繁体中文)
日本語(日语)
한국어(韩语)
ไทย(泰语)
български(保加利亚语)
Čeština(捷克语)
Dansk(丹麦语)
Deutsch(德语)
English(英语)
Español-España(西班牙语 - 西班牙)
Español - Latinoamérica(西班牙语 - 拉丁美洲)
Ελληνικά(希腊语)
Français(法语)
Italiano(意大利语)
Bahasa Indonesia(印度尼西亚语)
Magyar(匈牙利语)
Nederlands(荷兰语)
Norsk(挪威语)
Polski(波兰语)
Português(葡萄牙语 - 葡萄牙)
Português-Brasil(葡萄牙语 - 巴西)
Română(罗马尼亚语)
Русский(俄语)
Suomi(芬兰语)
Svenska(瑞典语)
Türkçe(土耳其语)
Tiếng Việt(越南语)
Українська(乌克兰语)
报告翻译问题


版主
Dolecieliśmy na planetę Oświe Ncim, brak śladów maki ♥♥♥♥, nasz zleceniodawca będzie nie zadowolony, nawet bardzo... Znowu mi odetnie kolejnego palca u lewej stopy...
Dzień 2. Wpis do dziennika pokładowego nr. 2.
Poczuliśmy powiew af-afa, popatrzyliśmy na półkę skalną, która znajdowała się nad nami, a na niej był on. Maka paka! Okazało się, że właśnie suszył kamienie af-afem, które przed chwilą umył, następnie wkurwiony (bo mu przeszkodziliśmy) rzucił w nas jednym ze swoich jeszcze nie wysuszonych kamieni, od tego rzutu zginęło 2 moich ludzi! Musimy uciekać ze względu na nasze bezpieczeństwo! Tak, bardzo mi się nudzi w szkole...