安装 Steam
登录
|
语言
繁體中文(繁体中文)
日本語(日语)
한국어(韩语)
ไทย(泰语)
български(保加利亚语)
Čeština(捷克语)
Dansk(丹麦语)
Deutsch(德语)
English(英语)
Español-España(西班牙语 - 西班牙)
Español - Latinoamérica(西班牙语 - 拉丁美洲)
Ελληνικά(希腊语)
Français(法语)
Italiano(意大利语)
Bahasa Indonesia(印度尼西亚语)
Magyar(匈牙利语)
Nederlands(荷兰语)
Norsk(挪威语)
Polski(波兰语)
Português(葡萄牙语 - 葡萄牙)
Português-Brasil(葡萄牙语 - 巴西)
Română(罗马尼亚语)
Русский(俄语)
Suomi(芬兰语)
Svenska(瑞典语)
Türkçe(土耳其语)
Tiếng Việt(越南语)
Українська(乌克兰语)
报告翻译问题

patrzeć v
wroga hańbom okryję
wróg tarcz już nie ma
nie widać nieba
nie ma litości
kawalera zajebistości
koniec końców przybywają
hufce pieszych nadciągają
chwała brateńki
teraz spuśćmy łomot tęgi
(potem lutuj puszkę bratku)
teraz bij zabij
(po pleckach)
tnij go tnij
(po między nimi)
jak wąż się wij
(poco ci miecz)
starczy byle kij
dawaj dawaj
spawna holduj
zamek capuj
wojne pisuj
(na ten czas Luxtor ak Bruklin)
Dziękuje panowie zajebiste to było do jutra :)
Maester_Obyren_Martell
18-11-2017